1

 

  «« strona główna galopuje.pl

Konkurs literacki

Poniżej publikujemy prace, które zostały nagrodzone w II edycji konkursu literackiego "Z rżeniem pomiędzy wersami" w 2010r.:

W kategorii proza
- Agnieszka Brzozowska "Refleksje"

REFLEKSJE

Za oknem jeszcze ciemno, mróz zdążył przez noc wymalować na szybie biały obraz kwiatków i listków. „Aż strach pomyśleć jak zimno jest na dworze” - przemknęło przez myśl Panu Jackowi. Dobrze, że do stajni blisko – może jakieś 300 metrów, potem przy koniach będzie już cieplej.
W drodze do pracy zwykł rozmyślać o tym, co ciekawego dziś się wydarzy i jakie nowe niedopatrzenia odkryje w ciągu całego dnia. Doświadczenie i stara szkoła uczyniły z niego perfekcjonistę ceniącego nade wszystko porządek, dyscyplinę oraz bezwzględne zaangażowanie
w wykonywane obowiązki. Szczególnie jeżeli chodzi o konie.
Tuż po wejściu na teren stadniny poczuł świeży zapach stajni. Zapach, który towarzyszył mu niemal każdego dnia jego życia. Los tak widocznie chciał, że urodził się chyba głównie po to, żeby całe życie spędzić przy koniach. Jego dziad był koniuszym, ojciec był koniuszym a teraz on niejako w spadku pełni tę funkcję.
„Tak dużo zmieniło się w ciągu ostatnich 40 lat” pomyślał. W świecie opartym na pieniądzu, liczeniu zysków i strat, konie i ludzie stanowią jedynie element marketingowych wykresów.
Wrócił pamięcią do czasów młodości, kiedy to na koniach nie jeździli „Klienci” tylko Jeźdźcy. Upadek z konia nie był czymś strasznym i niezwykłym, instruktor nie martwił się o to, czy ktoś pozwie go do sądu z powodu skaleczenia, bo koń nadepnął mu na nogę, bo kopnął.
W stajni rekreacyjnej wydaje się być wszystko w porządku. 20 końskich głów
z zaciekawieniem spogląda na koniuszego. Belgijka będzie się źrebić lada dzień, musi być przygotowany na nocny dyżur w stajni przy źrebiącej się klaczy. „A co będzie, kiedy odejdę?” - rozmyśla. Młodzi pracownicy to może dobrzy chłopcy, ale widać na pierwszy rzut oka, że konie nie są ich pasja. Tak dużo popełniają błędów i niedopatrzeń. To chyba nie jest ich wina. Po prostu nie mają powołania.
Słońce nieśmiało zaczęło zaglądać przez okna stajni muskając ciepłą poświatą znajdujące się w boksach zwierzęta. „To magia” - pomyślał, bo ten widok i niewytłumaczalna potrzeba czynienia dla koni wszystkiego co najlepsze nie zmieniły się ani przez ostatnie 40 lat, ani nie zmienią się do końca jego życia.

A.B.
W kategorii poezja:
-Aleksandra Szakoła "Koń"

Koń

Słychać jak biegnie,
Słychać jak rży,
A w marzeniach słońca sięgnie,
Które jak złoto się skrzy.
Kocha on galop po zielonej trawie,
Niczym wiatr pędzi ku murawie
Kiedyś był wolny,
Kiedyś był dziki,
A dziś jako przyjaciel do wszystkiego zdolny,
Kilka godzin rzetelnie pracuje
Chowa swój żal w sercu,
A kiedy skończy w jego oczach smutek się maluje,
Bo wie, że i tak nadejdzie ten dzień...
Że pamięć o nim odejdzie w cień...

Aleksandra Szakoła lat 16

- Olga Lewińska "Relacji z koniem podstawa"

Relacji z koniem podstawa

Gdy panować chcesz nad koniem,
Najpierw stań się jego psychologiem.
W czym mu pomóc? Jak się czuje? – dobry koniarz to analizuje.
Bezpieczeństwo, wygoda, zabawa – jego potrzeb to podstawa.

To nie przedmiot, nie zabawka,
choć radości ogrom sprawia.
Staraj się, pamiętaj... bo koń myśli,
bo koń czuje, wszystko szczerze okazuje.

Nie to kim jesteś, nie to co robisz...
Ujeżdżenie, western, czy też skoki,
Lecz podejście sprawia,
że harmonia łączy Ciebie i rumaka

Niech priorytet dla każdego stanowi:
końska radość oraz zdrowie.
Nie zanudzaj, a rozwijaj go wszechstronnie –
buduj pewność siebie i ochotę

Treningi, tereny, zabawy –
to wszystko połączyć się daje!
A przecież nie przymus, lecz chęć szczera,
zrobią z konia (na zawodach) bohatera!

Olga Lewińska

- Agata Perkowska "Uciekający wśród pól"

Uciekający wśród pól


Rano cwałuje wśród zbóż
W południe galopuje na kołdrze liści
Wieczorem kłusuje w powłoce śniegu
W nocy stępuje na kwiatów osłonie…

Słońce kryje jego tajemnice
Noc zagłusza sapanie całowaniem
Wiatr smaga jego płonące lice
Drzewa ukrywają go przed serca kołataniem

W nogi wplótł mu się drogi szmat
W ogon wplotły mu się kwiaty
W grzywę wplótł mu się świat
W rozum wplotły mu się graty

Jego myśli są tonące
Jego serce jest mylące
Jego oczy są myślące
Jego ruchy są płynące

Dziś tylko solo jego kopyt
Dziś wędruje wśród lasów i kwiatów
Dziś jeszcze słychać jego energiczny oddech
Jutro nie słychać nic… Popłynął w swą wymarzoną, słoneczną otchłań